Wtorek, 22 stycznia 2019

Tagi: piłka nożna retro historia goplania Goplania Inowrocław II liga III liga

16 maja 2014, aktualizowano: 16 maja 2014

Blisko wiek tradycji – 93. urodziny Goplanii

KS Goplanya – chyba najstarsze istniejące zdjęcie zespołu z 1921 roku.

Fot.: Archiwum

Jarosław Hejenkowski

- Słuchaj Jezu, jak cię błaga lud. Wróć Goplanii, drugą ligę wróć – takie śpiewy podpitych kiboli słychać było jeszcze kilka lat temu na ulicach Inowrocławia. Dziś sukcesem byłby powrót do IV ligi.

Dokładnie 93 lata temu – 16 maja 1921 roku założono Goplanię – najstarszy i najbardziej utytułowany inowrocławski klub piłkarski.


Okres przedwojenny jest owiany mgłą tajemnicy, zresztą wtedy nie było rozbudowanych tak jak dziś rozgrywek. Po wojnie Goplania funkcjonowała kilkadziesiąt lat w cieniu lokalnego rywala, Cuiavii. Mało w kto w to dziś uwierzy, ale biało-niebiescy grali aż 25 lat w klasie C.

Dopiero nieżyjący już prezes klubu, Edmund Grobelski postanowił postawić w wielosekcyjnym klubie na futbol. Goplania zaczęła się mozolnie wspinać po szczebelkach ligowych i pod koniec lat 60. walczyła już o awans do III ligi, a trzeba pamiętać, że wtedy były to rozgrywki niezwykle prestiżowe. Już w 1975 r. była szansa awansu do II ligi, ale wtedy Goplania przegrała z teoretycznie słabszym Dębem Dębno 0:1.

- Posiadaliśmy ogromna przewagę w polu, jednak moment nieuwagi, wypad gości w 80 minucie i skończył się sen o II lidze – wspominał w jednej z gazet z tamtego okresu Andrzej Prabucki, wówczas kierownik drużyny.

Udało się 3 lata później po dramatycznym meczu z MRKS Gdańsk, w którym przy ul. Orłowskiej inowrocławianie wygrali 2:1, a gola 2 minuty przed końcem zapewnił Zbigniew Orczyk.

II liga to dziś coś dla kujawskiego futbolu niewyobrażalnego. Wtedy też były obawy, słuszne zresztą, ale czasy też zupełnie inne. Proszę tylko przeczytać, co miał wtedy do powiedzenia ówczesny prezes klubu, Edmund Łój.

- Inowrocław ma pewien mankament. Środowisko nie jest przyzwyczajone do potrzeb sportu wyczynowego. Rozmowy z zakładami pracy nie przebiegają we właściwym klimacie. Mocno liczymy na pomoc władz partyjno-administracyjnych miasta – mówił prezes.
Drużyna po awansie do II ligi. Na zdjęciu m.in. Jerzy Milewski, Piotr Radziński, Mirosław Przydatek, Zbigniew Orczyk, Grzegorz Nowaczyk, ówczesny kierownik drużyny Andrzej Prabucki czy bramkarze Leszek Ślęga i Marek Łukawski.

fot. Archiwum

Drużyna po awansie do II ligi. Na zdjęciu m.in. Jerzy Milewski, Piotr Radziński, Mirosław Przydatek, Zbigniew Orczyk, Grzegorz Nowaczyk, ówczesny kierownik drużyny Andrzej Prabucki czy bramkarze Leszek Ślęga i Marek Łukawski.


W lipcu 1978 roku, w pierwszym meczu w II lidze Goplania zremisowała z Zagłębiem Wałbrzych 1:1, a mecz oglądało 7 tysięcy ludzi. Oczywiście, frekwencje wtedy zawyżano, ale i tak pułap ten dziś na meczu piłkarskim dla Inowrocławia jest niewyobrażalny.

- Kibice pięknymi i pomysłowymi przyśpiewkami dopingowali swoich ulubieńców do jak najambitniejszej walki. Padały również, niestety, bardzo mocne powiedzonka. Na szczęście tych pseudokibiców, którzy przychodzą na stadion po jednym piwku, względnie mocniejszym trunku, było niewielu – pisały gazety.
Rok 1988 i smutna wygrana 3:2 nad Gryfem Słupsk. Awans dawało nam tylko zwycięstwo różnicą 3 goli.

fot. Archiwum

Rok 1988 i smutna wygrana 3:2 nad Gryfem Słupsk. Awans dawało nam tylko zwycięstwo różnicą 3 goli.


Drugoligowy sen skończył się szybko, a po nim Goplania przez dwie dekady występowała w III lidze. Raz czy dwa była wielka szansa na awans, ale nie udało się. Kibice pamiętają zwłaszcza pasjonującą rywalizację z Arką Gdynia pod koniec lat 80. Na wyjazdowy mecz do Gdyni pojechało wówczas około 800 kibiców z Inowrocławia, co do dziś jest nieformalnym rekordem. Biało-niebiescy nie awansowali, bo nie wygrali różnicą 3 goli z Gryfem Słupsk, jak złośliwi mówią, odpowiednio „zmotywowanym” przez rywali.

W tamtym okresie piłkę na poważnie zaczął kopać Piotr Prabucki, syn dzisiejszego prezesa. Najbardziej utytułowany zawodnik w historii miasta grał później w Lechii Gdańsk, Jagiellonii Białystok, GKS Katowice i Lechu Poznań. Dziś pracuje w Anglii. Z futbolem kontaktu nie ma.
Wrzesień 2005 – derby z Cuiavią przegrane 0:1. W szarży na bramkę zielonych Robert Szutkowski.

fot. Robert Borzyszkowski

Wrzesień 2005 – derby z Cuiavią przegrane 0:1. W szarży na bramkę zielonych Robert Szutkowski.


Innymi znanymi zawodnikami, którzy grali w Goplanii są Andrzej Brończyk, legendarny golkiper Zawiszy, wciąż grający w brodnickiej Sparcie Krzysztof Kretkowski, czy Mirosław Milewski.

Dziś Goplania gra w okręgówce, która do tak zasłużonego klubu nie przystaje, ale w sporcie tak po prostu bywa. Andrzej Prabucki deklaruje, że w kolejnym sezonie biało-niebiescy będą już walczyli o awans do IV ligi. Wzdycha tylko, że nie ma chętnych młodych ludzi, którzy chcieliby pracować w zarządzie Goplanii.

- Ale nie takich, którzy tylko gadają, bo to nie klub dyskusyjny. Nie ukrywam, że jest trudno, ale za rok trzeba walczyć o IV ligę. III liga to jednak zbrodnia dla klubu, który nie ma sponsora strategicznego – ocenia prezes.
Czasy dzisiejsze, czyli Goplania w okręgówce. Poziom mizerny, a ludzi na trybunach tyle, co kot napłakał.

fot. Jarosław Hejenkowski

Czasy dzisiejsze, czyli Goplania w okręgówce. Poziom mizerny, a ludzi na trybunach tyle, co kot napłakał.


Jak uświetnić urodziny upadającego klubu? Przychodząc jutro o 17.00 na mecz „kolejorza” z Łokietkiem Brześć Kujawski. Zespół Jacka Sobczaka pod koniec rozgrywek złapał formę. Tydzień temu rozbił w Gniewkowie Unię aż 5:1.

Komentarze

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 21-08-2015 11:06

    Oceniono 1 raz 1 0

    - piłkarz KKS Goplani : Witam wszystkich kibiców !!!!!! Pamietam lata 88r byliśmy na obozie w Pzrzyjezierzu specjanie przyjechaliśmy na ten mecz z Gryfem co to były za emocje jakiego dostałem kopa do piłki do trenowania ta atmosfera się naprawdę. udzieliła.Szkoda tamtych lat chyba już nie wrócą.Trenował nas wtedy śp.trener Felczak .I tak na koniec już dla młodych piłlkarzy przychodziło się na trening, na mecz by zdobyć buty kto pierwszy ten lepszy ,marzyło się o rękawicach bramkarskich ,koszulce bramkarskiej np .adidas a teraz wszystko jest łącznie z boiskami i co młodzieży coś mało w Goplani chyba, że sie mylę proszę mnie poprawic .

    Odpowiedz

  2. 13-06-2014 13:41

    Brak ocen 0 0

    - JH: Bramkę dla Dębu zdobył wówczas Sadecki. Wyjściowy skład Goplanii (choć niekoniecznie z tego meczu) wyglądał wtedy przeważnie tak: Szablewski, Witczak, Łukaszewski, Grzeszak, Aleksander, Radziński, Krzymiński, Milewski, Osiński, Felczak, Halama.

    Odpowiedz

  3. 13-06-2014 13:04

    Brak ocen 0 0

    - STARY KIBOL: Pamiętam mecz z DĘBEM DĘBNO,bo byłem na tym meczu,tysiące kibiców.Bramkę strzelił nam taki napastnik Sługocki,czy ktos pamieta skład wyjsciowy GOPLANI na ten mecz????

    Odpowiedz

  4. 06-06-2014 00:16

    Brak ocen 0 0

    - t3: a pamiętacie Henryka Sobczaka alb Jurka Sadowskiego braci Kępskich tu nie pamiętam imienia Pietrzak lub Paweł Olszewski K Sobczak oni wszyscy oprócz braci Kępskich są z Wierzchosławic sporo grali w Goplani pozdrowienia z Wierzchosławic i awansu w następnym sezonie:p

    Odpowiedz

  5. 16-05-2014 20:16

    Oceniono 1 raz 1 0

    - kibol: Aby uzupełnić. Według mnie symbolem klubu był Piotrek Radziński.

    Odpowiedz

  6. 16-05-2014 19:49

    Brak ocen 0 0

    - kibol: Dorobilismy sie omnibusa. Jak Leszek ma inne zdanie, to znaczy, ze wszyscy sie myla. Pozostaje leczenie specjalistyczne.

    Odpowiedz

  7. 16-05-2014 19:10

    Brak ocen 0 0

    - LESZEK: DLAMNIE NAJLEPSZYM PIŁKARZEM GOPLANI BYŁ ZOSTANIE ZBIGNIEW MILEWSKI ,ALE PAN HEJENKOWSKI SŁABO SIĘ PRZYGOTOWAŁ DO LEKCJI

    Odpowiedz

  8. 16-05-2014 18:48

    Brak ocen 0 0

    - goplanista: Radziński jest przecież wychowankiem Cuiavii i nigdy w Goplanii nie grał.

    Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz

    1. 16-05-2014 18:38

      Oceniono 1 raz 1 0

      - maniu: prabucki odaj klub w młode ręce i przestań obiecywać komuny już niema

      Odpowiedz

    2. 16-05-2014 18:31

      Brak ocen 0 0

      - maniu: niech prabucki nie trzyma się łapami stołku to będzie lepiej ile to już okradamy klub

      Odpowiedz

    3. 16-05-2014 18:25

      Oceniono 1 raz 1 0

      - paweł: np. Tomasz Radziński

      Odpowiedz

    4. 16-05-2014 17:26

      Brak ocen 0 0

      - goplanista: Nie kojarzę lepszego. Bo Brończyk to jednak Zawisza. Możesz podać przykłady?

      Odpowiedz

    5. 16-05-2014 16:59

      Brak ocen 0 0

      - paweł: myślę, że byli bardziej znani piłkarze z Inowrocławiu niż Prabucki

      Odpowiedz

    6. 16-05-2014 14:02

      Oceniono 2 razy 1 1

      - kks: Taki klub tak nisko grający to wstyd dla miasta.

      Odpowiedz