Czwartek, 18 stycznia 2018

Tagi: komentarz matki kobiety dziecko

11 lipca 2015

Jak nas widzą? Stereotypowo

Lucyna Budniewska

Miałam niedawno okazję uczestniczenia w miłej i pożytecznej uroczystości poświęconej Karcie Dużej Rodziny. Były sympatyczne maluchy, rodzice, przedstawiciele urzędu marszałkowskiego i minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Mowa była o zniżkach dla rodzin wielodzietnych przy wejściach na imprezy kulturalne czy sportowe, w komunikacji i tak dalej, czemu można tylko przyklasnąć. A łyżka dziegciu? Pojawiła się w postaci etiudy filmowej, poświęconej dużej rodzinie. Zobaczyliśmy dzieci, które po kolei zaczynają grać na różnych instrumentach muzycznych, później dołącza do nich tata i bodajże dziadek z akordeonem. A mama? Kroi w tym czasie jakieś produkty w kuchni i stuka nożem do taktu muzyki. Dopiero na koniec filmiku, gdy babcia robi wspólne pamiątkowe zdjęcie, kobieta wyrywa się z kuchni i ustawia z pozostałymi członkami rodziny do fotografii. Nie ma oczywiście niczego złego w gotowaniu i pewnie w wielu domach zajmuje się tym głównie kobieta, ale dlaczego dla równowagi nie pokazano także taty przy pracach domowych? Zdecydowanie lepsze wrażenie odniosłabym, gdyby na filmie cała rodzina najpierw przygotowała kolację, pozmywała naczynia, a potem wszyscy mogliby oddać się muzykowaniu, malowaniu, grom planszowym, czy co kto lubi. Podczas dyskusji o dużych rodzinach często pada argument, że postrzega się je stereotypowo, nawet jako zjawisko z pogranicza patologii. Tymczasem walcząc z jednym stereotypem można utrwalać inny. Czy w ten sposób propagatorzy dużych rodzin zachęcą kobiety do wejścia w rolę matki wielodzietnej? Może miła brunetka z filmu zamiast siekać warzywa też wolałaby zagrać na skrzypcach albo pójść na zumbę? Zachęcanie kobiet do bycia matkami w ogóle nie wychodzi ostatnio najlepiej. W krytykowanym nie tylko przez feministki filmiku, emitowanym niedawno w telewizji, o kobiecie sukcesu, która nie zdążyła zostać mamą, rzeczywiście jest jakaś niezręczność. Po pierwsze, bohaterka sprawia wrażenie na tyle młodej, że mogłaby jeszcze mieć dziecko, po drugie, wbrew intencjom autorów może budzić raczej zazdrość niż współczucie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 12-07-2015 07:23

    Brak ocen 0 0

    - Jan III: "Na wolności" minister był normalnym człowiekiem, po awansie...myśli po partyjnemu, jak robot...kuchenny

    Odpowiedz

Jest impreza!

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

forum bydgoskie