Czwartek, 20 września 2018

Wzruszająca lekcja historii czyli premiera filmu "Makabryczna noc -Inowrocław 1939" w Teatrze Miejskim [ZDJĘCIA]

Fot.: Renata Napierkowska

Renata Napierkowska

Krewni i potomkowie ofiar zbrodni w inowrocławskim więzieniu, sponsorzy, aktorzy oraz historycy wzięli udział w gali premierowej filmu poświęconego jednemu z najtragiczniejszych wydarzeń II wojny światowej w Inowrocławiu.

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska

fot. Renata Napierkowska









































































W Teatrze Miejskim w Inowrocławiu odbyła się gala premierowa II odcinka serialu "Historican - Tropiciele Prawdy" pod tytułem "Makabryczna noc-Inowrocław 1939". Premiera filmu dokumentalnego zrealizowanego przez Sebastiana Bartkowskiego odbyła się dokładnie w 77 rocznicę tragicznych wydarzeń, kiedy to dwaj pijani Niemcy starosta Otto Christian Hirschfeld i Hans Ulrich Jahnz dokonali zbrodniczej egzekucji na Polakach w inowrocławskim więzieniu. Wśród zamordowanych wówczas mieszkańców Inowrocławia i okolic znalazło się wielu znanych i szanownych obywateli i patriotów. Na uroczystą premierę realizatorzy dokumentu zaprosili wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do powstania dokumentu oraz potomków i krewnych ofiar makabrycznej nocy.
Po projekcji odbył się panel dyskusyjny, w którym uczestniczyli: reżyser Sebastian Bartkowski, koordynatorzy - Małgorzata Zubek, Józef Siej, dr Tomasz Ceran i dr Marek Szymaniak z Instytutu Pamięci Narodowej, inowrocławscy historycy Edmund Mikołajczak i dr hab. Tomasz Łaszkiewicz.

-Jestem reżyserem i jednocześnie historykiem. Dla mnie więc jest to podwójna satysfakcja i też zupełnie inny wymiar badań. Film ten jest spełnieniem mojej wizji reżyserskiej i jednocześnie dokładnie przedstawia całą prawdę - mówi Sebastian Bartkowski, który podziękował aktorom za zaangażowanie i poświęcony czas, a sponsorom za wsparcie produkcji.

- To nie tylko ważne historyczne wydarzenia, ale i hołd złożony ofiarom makabrycznej inowrocławskiej nocy z 1939 roku - mówili przedstawiciele IPN, dziękując organizatorom, a w szczególności reżyserowi za przejmujący przekaz historyczny.
Film zrobił ogromne wrażenie również na widzach i osobach, które uczestniczyły w jego produkcji, dzieliły się wiedza i przekazywały archiwalne materiały oraz pamiątki. Po zakończeniu projekcji na sali przez dłuższą chwilę panowała zupełna cisza.

- Dziękuję za ten film. Mam wrażenie, że my, jako inowrocławianie zaniedbaliśmy ten temat. Wiemy już dzisiaj dużo o tej zbrodni, znamy to miejsce, gdzie spoczywają ofiary makabrycznej nocy. Ciągle jest jeszcze wiele znaków zapytania, ale dziś nastąpił wielki krok naprzód, dzięki panu. Składam podziękowania w imieniu wszystkich inowrocławian - zapewniał reżysera historyk i Honorowy Obywatel Miasta, Edmund Mikołajczak.

- Cieszę się, że powstała taka forma przekazania tego historycznego wydarzenia. Potrzebujemy takiego obrazu, takiego doświadczenia, bo pomoże ono dotrzeć do szerokiej liczby odbiorców. Ważne jest to, że został pokazany kontekst tej zbrodni. Nie chodzi tylko o to, że zginęło 56 osób zamordowanych w inowrocławskim więzieniu. Takich miejsc i zbrodni było wiele. Ten mord jest mordem bezprawnym nawet w świetle przepisów ówczesnego, zbrodniczego, antypolskiego prawa niemieckiego - przypomniał dr Tomasz Łaszkiewicz.

Wanda Szymańska córka zamordowanego przez hitlerowców Marcjana Zywerta otrzymała kwiaty od najmłodszych aktorów, którzy zagrali rolę jej i jej rodzeństwa.
- Jestem bardzo wzruszona. Najbardziej bałam się tego, że będę musiała oglądać scenę zabicia mojego ojca. Realizatorzy mi jednak tego oszczędzili i jestem im za to bardzo wdzięczna, bo nie wiem, jak bym to zniosła. Wszystkim serdecznie dziękuję: reżyserowi, aktorom, panu Józefowi Siejowi.... - mówiła nie kryjąc łez, córka Marcjana Zywerta.

Film poruszył również widzów, którzy nie stracili krewnych podczas tamtych wydarzeń sprzed 77 lat.
- W 1945 miałem 9 lat. Znałem tę historię z relacji rodziców, ale ten film zrobił na mnie ogromne wrażenie i cieszę się, że miałem choć niewielki swój wkład przekazując pamiątki na wystawę - mówi inowrocławski kolekcjoner Tadeusz Konieczka.

- Jestem wzruszona i poruszona. Smutne jest tylko, a nikt z panelistów nie zwrócił na to uwagi, że to nienawiść doprowadza do wszystkich zbrodni. To nie jest ważne, ile odcinków się nakręci, czy mniej czy więcej, tylko to, co jest powodem takich zbrodni - twierdzi Magdalena Basińska prezes Inowrocławskiego Klubu Dyskusyjnego.

- Jestem bardzo zaskoczony i poruszony, choć przecież sam brałem udział w kręceniu scen w leśniczówce - przyznaje Paweł Łosiakowski, były leśniczy z Podlesia, tej samej leśniczówki, w której mieszkał na początku wojny Marcjan Zywert z rodziną.

Premierę uświetnił chór Skont-tin-nont pod dyrekcją Mariusza Bartkowskiego. Realizację filmu dofinansowały samorządy: Starostwo Powiatowe w Inowrocławiu , Urząd Miejski oraz wójt gminy Inowrocław Tadeusz Kacprzak i wicewójt Marek Karólewski oraz lokalne firmy. Ponadto starostwo zakupiło 250 płyt, które mają być rozdysponowane pomiędzy szkoły i inne instytucje.